Magazyn dla ludzi, którzy pracują w beauty

Wizytówka Google dla salonu beauty: 7 rzeczy do ustawienia w pierwszym tygodniu

Kategorie, usługi, zdjęcia, opinie i godziny. Siedem ustawień w Profilu Firmy w Google, od których zależy, czy klientka z okolicy znajdzie Twój salon, zanim trafi do konkurencji.

Właścicielka salonu beauty z telefonem w dłoni przy recepcji, w tle jasne wnętrze i bordowy fotel.

Klientka, która szuka „brwi laminacja” albo „makijaż permanentny” w swoim mieście, najczęściej najpierw widzi mapę z trzema salonami, a dopiero pod nią strony internetowe. Te trzy miejsca na mapie bierze się z Profilu Firmy w Google, czyli tak zwanej wizytówki Google. Poniżej siedem rzeczy, które warto ustawić w pierwszym tygodniu po założeniu albo przejęciu wizytówki.

1. Kategoria główna: najważniejsza decyzja

Kategoria główna mówi Google, czym jest Twoja firma. Jeśli robisz głównie makijaż permanentny, a ustawisz „Salon kosmetyczny”, konkurujesz o ogólne zapytania z każdym gabinetem w mieście. Wybierz kategorię najbliższą temu, z czego chcesz żyć, a resztę dodaj jako kategorie dodatkowe. Sprawdź, jakie kategorie mają salony, które dziś są na mapie przed Tobą.

2. Usługi z opisami

W sekcji usług wpisz każdą usługę osobno: „Ombre brwi”, „Laminacja rzęs”, „Henna pudrowa”, a nie jedną pozycję „Brwi i rzęsy”. Dodaj krótki opis i cenę, jeśli ją podajesz. To nazwy, którymi klientki szukają, więc to one mają się pojawić.

3. Zdjęcia z prawdziwego gabinetu

Dodaj zdjęcia wnętrza, wejścia z zewnątrz (żeby klientka trafiła), zespołu i prac. Zdjęcia efektów to najmocniejszy argument w branży beauty, ale publikuj je za zgodą klientki. Nie używaj zdjęć ze stocków ani prac z cudzego portfolio: klientka porówna je z tym, co zobaczy na miejscu.

4. Godziny, także te nietypowe

Ustaw stałe godziny i aktualizuj godziny świąteczne. Wizytówka pokazująca „otwarte”, gdy salon jest zamknięty, kończy się złą opinią szybciej niż jakikolwiek zabieg.

5. System proszenia o opinie

Opinie wpływają i na pozycję na mapie, i na decyzję klientki. Nie czekaj, aż przyjdą same:

  • poproś o opinię na koniec wizyty, gdy klientka widzi efekt i jest zadowolona,
  • wyślij krótki link do opinii SMS-em albo w wiadomości po wizycie,
  • odpowiadaj na każdą opinię, także negatywną, rzeczowo i bez kłótni.

Nie kupuj opinii i nie proś znajomych o fikcyjne recenzje. Google je usuwa, a w Polsce publikowanie fałszywych opinii jest nieuczciwą praktyką rynkową.

Jeśli korzystasz z systemu rezerwacji online, podepnij go do wizytówki. Klientka, która może zarezerwować termin od razu z mapy, nie musi dzwonić i nie odkłada decyzji na później.

7. Posty i aktualności

Posty w wizytówce (nowa usługa, wolne terminy, metamorfoza tygodnia) pokazują, że profil żyje. Nie musisz publikować codziennie. Wystarczy raz na tydzień albo dwa, regularnie.

Czego nie robić

  • Nie dopisuj słów kluczowych do nazwy firmy („Studio Ania Brwi Rzęsy PMU Gdańsk”). To niezgodne z zasadami Google i grozi zawieszeniem profilu.
  • Nie zakładaj drugiej wizytówki pod ten sam adres, żeby „zająć więcej miejsca”.
  • Nie zmieniaj adresu i nazwy bez potrzeby: każda zmiana może uruchomić ponowną weryfikację.

Co dalej

Wizytówka to pierwszy kanał pozyskiwania klientek z okolicy, ale nie jedyny. Kolejne kroki to spójne dane w innych katalogach (Booksy, Facebook), strona internetowa z opisami usług i regularne publikowanie efektów pracy. O tym w kolejnych tekstach z działu „Biznes salonu”.